Kaszubska Wyprawa

P1000398

W poniedziałkowe późne popołudnie zakończyła się nasza trzy dniowa „Kaszubska Wyprawa”. Tym razem, wspólnie z trzema innymi załogami, zdobywaliśmy Czersk i jego okolice. Niestety jedna z wcześniej zadeklarowanych załóg w ostatniej chwili zrezygnowała, ale nie wpłynęło to na dalsze losy wyprawy i w małym konwoju dumnie w sobotni poranek ruszyliśmy ku przygodzie.

Dzień 1P1000408

Trasa w większej części nam znana i dosyć ciekawie zalana.P1000405 Pogoda pomogła i skutecznie uatrakcyjniła obfitymi, nocnymi opadami całą trasę. Sprawiła, że podjazdy zrobiły się trudniejsze i śliskie, a grząskie drogi polne i leśne dostarczały radości i kolejnych warstw błota na karoserii.

Zwiedziliśmy ciekawe miejsca, przy okazji podpatrując jak można zrobić nowożeńcom oryginalną sesję zdjęciową.P1000399 Wjechaliśmy na punkt widokowy by podziwiać piękne Kaszubskie widoki, odwiedziliśmy (czynny w lipcu) stok narciarski który oferuje przejazdy trójkołowcami i zaplecze z ciepłymi posiłkami, w sam raz na obiad.P1000423

Po obiedzie robimy krótki przegląd pojazdów i walczymy z pierwszymi awariami. Następnie jedziemy w poszukiwaniu śladów nieistniejącej już linii kolejowej i lotniska wojskowego.P1000424

Do kwater zjechaliśmy tuż przeP1000442d zachodem słońca, na szczęście dom nam pasował i po 120 km jazdy głównie po dołach, błocie i kamieniach przyszedł czas na relax przy grillu i sen.

P1000445

 

Dzień 2

P1000468

Dzień drugi miał być dniem wolnym i spędzonym głównie na zwiedzaniu okolicznych atrakcji.P1000449

Zaczęliśmy od akweduktu – bardzo ciekawa i największa tego typu budowla w Polsce. Łączą się tam rzeczka i kanał, którym w 1948 roku zaczęto nawadniać pola i transportować drzewa z Tucholskich lasów. Skrzyżowanie wód jest zrobione w taki sposób aby jedna nie kolidowała swoim biegiem z drugą.P1000463 Akwedukt można podziwiać ze stojącej nieopodal wieży widokowej. Warto wspomnieć, że kanał ma około 30 km i na całej jego trasie różnica poziomów to tylko 1,8 metra.

Po spacerku wsiedliśmy do naszych „rumaków” i udaliśmy się na poligon aby pobawić się w piachu.P1000446 Wjazd uzyskaliśmy dzięki uprzejmości obsługi Pikniku Militarnego, który odbywał się nieopodal i który musieliśmy odwiedzić, robiąc małe show – zwłaszcza bulgoczący Dodge V8.

Potem obiad w Czersku i plażing na małej prywatnej plaży Pana Rolnika, któremu bardzo dziękujemy. Wieczorem znowu grill na tarasie i podziwianie błysków nadchodzącej burzy.

Dzień 3

WP_20170731_13_15_21_Pro

Pogoda nadal dopisuje. Po nocnych ulewach wszystko zrobiło się mokre, oczywiście łącznie z drogami. Więc nie marnując czasu udaliśmy się w drogę powrotną. Początek przez lasy, sporo tam mieliśmy udostępnionych dróg więc korzystaliśmy. WP_20170731_12_18_13_ProJechaliśmy dynamicznie i kilometry szybko mijały. Następnie godzinna przerwa w Świecie Labiryntów i znowu w drogę. Drogi mokre, słońce świeci, wszędzie gdzie się nie zatrzymamy dopadają nas owady, a zatrzymywać się trzeba – bo drzewo leży, bo powietrza w kole brakuje, bo ulewa zabrała pół drogi. P1000438Ale po około 7 godzinach dojechaliśmy do końca wyprawy w Żukowie. Niestety tylko w trzy załogi, jedna załoga musiała wrócić w niedzielę wieczorem.

Podsumowanie

Trochę się rozpisałem, to były trzy dni więc się działo, niestety nie mamyP1000412 wszystkiego na zdjęciach ale jest ich kilka. Wyjazd chyba udany, była integracja, zwiedzanie, wzajemna pomoc, nocne rozmowy, błoto, trudne podjazdy, poligon, jeziorko. Każdy był z rodzinką i chyba się dobrze bawił. My się cieszymy i dziękujemy za towarzystwo. Pozdrawiamy – Marcin, Alina i Sebastian.

Dziękujemy spice of life za fotki, które będą do obejrzenia na naszym profilu „fb”

Dziękujemy Pani Jadzi za ekstra kwaterę

Dziękujemy Panu Rolnikowi za plażę

Dziękujemy ekipie Pikniku Militarnego za możliwość wjazdu na poligon

I oczywiście dziękujemy uczestnikom za pomoc i za fajnie spędzone 3 dni.

P1000433

P1000400

P1000410

P1000456

P1000404

P1000451

P1000419

Ten wpis został opublikowany w kategorii Relacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.